Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 20 maja 2026 22:27
Reklama
Reklama
Reklama
Celem wyprawy jest zbiórka środków

Wyruszają Polonezem w szczytnym celu

Adam Gromadzki z Białej Podlaskiej wraz z trzema przyjaciółmi wyrusza wkrótce na rajd Polonezem. To inicjatywa w szczytnym celu, gdyż uczestnicy Rajdu charytatywnego Złombol zbierają w ten sposób fundusze na placówki opiekuńczo-wychowawcze. Uczestnicy w tym roku wyruszą z Chorzowa 27 czerwca, by dotrzeć do marokańskiego Ras El Ma 1 lub 2 lipca.
Wyruszają Polonezem w szczytnym celu
To już czwarty rajd, w którym biorą udział mieszkańcy Białej Podlaskiej

Autor: archiwum Adama Gromadzkiego

Rajd charytatywny Złombol rozpoczyna się 27 czerwca, a jego formuła daje uczestnikom pełną swobodę w wyborze trasy. Każda ekipa samodzielnie decyduje, którymi drogami i przez jakie kraje pojedzie, pod warunkiem dotarcia na metę między 1 a 2 lipca. Nie ma wyznaczonych punktów pośrednich ani obowiązkowych przystanków. Meta znajduje się w Maroku, w miejscowości Ras El Ma.

To już czwarty rajd  

Adam Gromadzki z Białej Podlaskiej bierze udział w rajdzie po raz czwarty, podróżując w czteroosobowej ekipie wraz z Norbertem Kucharzakiem, Adrianem Chomiukiem i Arturem Kwiatuszem. W poprzednich edycjach dotarli już m.in. do azjatyckiej części Turcji, Albanii, Grecji oraz Norwegii. - Decyzja o udziale w rajdzie wynika z chęci wsparcia inicjatywy o charakterze społecznym, a konkretnie pomocy placówkom opiekuńczo-wychowawczym. Wybór Poloneza był podyktowany regulaminem – organizatorzy dopuszczają jedynie określone modele samochodów, a na ich tle Polonez uchodzi za jeden z bardziej komfortowych pojazdów. Samochód został zakupiony specjalnie na pierwszy rajd i nie ma wartości sentymentalnej - mówi Adam Gromadzki.

Dodaje, że najważniejszym elementem przygotowań jest stan techniczny auta. - Polonez z 1998 roku, ze względu na swój wiek, wymaga szczególnej uwagi, choć nie da się przewidzieć wszystkich możliwych usterek. Wyprawa do Maroka oznacza także ekstremalne warunki – wysokie temperatury mogą sprawić, że wnętrze samochodu nagrzeje się nawet do około 60 stopni, dlatego równie istotne jest przygotowanie psychiczne i pozytywne nastawienie - przyznaje Adam Gromadzki.

Trasa nie jest szczegółowo zaplanowana – zespół zakłada pokonanie od 8 do 10 tysięcy kilometrów, podróżując spontanicznie, bez wcześniejszego ustalania noclegów czy dokładnego przebiegu drogi.

Podróżują, by pomagać

- Głównym celem wyprawy jest zbiórka środków na rzecz placówek opiekuńczo-wychowawczych. Rajd odbywa się po raz dwudziesty, a przez dotychczasowe edycje udało się zebrać ogółem ponad 22 miliony złotych. Początkowo pomoc obejmowała głównie wyposażenie placówek, natomiast obecnie skupia się także na bardziej długofalowym wsparciu, takim jak finansowanie kursów – prawa jazdy, programowania czy fotografii oraz tworzenie tzw. domów przejściowych, które mają pomóc wychowankom w wejściu w dorosłe życie - wyjaśnia Adam Gromadzki.

Największym wyzwaniem organizacyjnym jest zebranie minimalnej kwoty wymaganej do startu, wynoszącej 2800 zł. Środki te w całości trafiają do placówek opiekuńczo-wychowawczych. Wsparcie pochodzi głównie od osób prywatnych, choć firmy również mogą się zaangażować, m.in. poprzez umieszczenie reklamy na samochodzie. Cała podróż – paliwo, noclegi czy przeprawy promowe – finansowana jest przez uczestników z własnych środków.

- Reakcje ludzi na pomysł podróży Polonezem są zazwyczaj pełne zdziwienia, jednak w przeszłości podobne trasy pokonywano jeszcze mniej komfortowymi pojazdami. Największe obawy dotyczą wysokich temperatur i wytrzymałości technicznej auta, szczególnie jego wieloletnich elementów - mówi Adam Gromadzki.

Jednocześnie to właśnie przygoda i spotkania z ludźmi są największą motywacją. Podczas postojów uczestnicy rozdają ulotki w kilku językach i opowiadają o inicjatywie, dzięki czemu udaje się zbierać dodatkowe fundusze – rekordowo około 6000 zł podczas jednej edycji przez ekipę z Białe Podlaskiej. - Wsparcie stanowią przede wszystkim rodzina i znajomi. Wyjazd często wiąże się z wyrzeczeniami, takimi jak skrócenie wspólnego czasu z bliskimi, jednak motywacją pozostaje realna pomoc potrzebującym - zaznacza Adam Gromadzki.

Do dzieci z placówek opiekuńczo wychowawczych uczestnik kieruje prosty przekaz: - Nie jesteście zapomniane, a wiele osób pamięta o waszej sytuacji i chce was wspierać - podkreśla. - Największą nagrodą po zakończeniu rajdu będzie możliwość zobaczenia efektów tej pomocy – uśmiechu dzieci korzystających z zajęć, kursów czy wyjazdów - dodaje Adam Gromadzki. 

Akcję można wesprzeć poprzez wpłaty na zbiórkę prowadzoną na platformie siepomaga.pl/dzikiwschod2026. Wszystkie zebrane środki trafiają bezpośrednio do placówek opiekuńczo-wychowawczych, a organizacja nie pobiera żadnych prowizji.

CZYTAJ TEŻ:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MadoTreść komentarza: Jak sie kupilo sprawne auto z dobrym rzeczoznawca z autotesto np to nie ma obaw ze ktos cos sprawdzi i 'wykryje' bo wszystko czarno na bialym sie ma. Po to sie placi za takie uslugi by miec spokojData dodania komentarza: 20.05.2026, 19:59Źródło komentarza: Koniec fikcyjnych przeglądów. UE bierze się za używane autaAutor komentarza: Darz BórTreść komentarza: A co to za frajda polować na bażanta ? Ile z niego miesa ? Nawet kiełbas się nie narobi . Poza tym na ptaki poluje się z psem . Najlepiej strzelać do dzików i kozłów bo dużo mięsa z nich i można narobić kiełbas i zamrażarki napełnić .Data dodania komentarza: 20.05.2026, 17:38Źródło komentarza: Strzelał do bażanta i zniszczył płot. Kłusownik z gminy Wohyń w rękach policji [WIDEO]Autor komentarza: FeliksTreść komentarza: Sam wymyśliłeś takie głupoty czy cała rodzina ci pomagała?Data dodania komentarza: 20.05.2026, 17:01Źródło komentarza: Pędził 142 km/h, stracił prawo jazdyAutor komentarza: chudy rójTreść komentarza: To nie pierwsza wpadka Frania. Parę razy w relacjach z meczów Podlasia pisał o zawodnikach drużyn przeciwnych po imieniu, jakby to były jego ziomale.Data dodania komentarza: 20.05.2026, 14:09Źródło komentarza: Nie zawsze się wygrywa [GALERIA ZDJĘĆ]Autor komentarza: SkifrankTreść komentarza: Do M&M Odpowiedziałem, ale nie wydrukowali, widocznie sam zainteresowany był akurat na dyżurze... ciekawe czy teraz jest ?Data dodania komentarza: 20.05.2026, 11:53Źródło komentarza: Nie zawsze się wygrywa [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama